Moc własnej praktyki

Jednym z największych atutów terapii metodą EFT jest możliwość samodzielnego jej stosowania, co sprawia, że od Ciebie zależy, jak intensywnie i szybko będziesz odczuwał zmiany w swoim życiu.
Ilość czasu, który poświęcamy na regulację ma znaczenie. Tak jak z każdym treningiem.
Nawet najlepiej przepracowana godzina w tygodniu, to zaledwie 1 ze 168 godzin jego trwania.
Bez względu na to czy zdecydujesz się na regularną terapie w gabinecie, ze wsparciem terapeuty,
czy postanowisz robić to samemu, będzie to wymagać wyrobienia sobie nawyku stosowania EFT.
Okazji do tego będziesz miał aż nadto, biorąc udział w swej codzienności. Warto jednak wypracować sobie nawyk włączania technik opukiwania do sytuacji które emocjonalnie lub psychicznie Cię obciążają i prowadzą do reakcji których już nie chcesz. Wymaga to trochę praktyki ale okaże się zbawienne.
Jedną z podstawowych technik do stosowania w codziennej praktyce własnej jest tzw. „Procedura
Osobistego Spokoju”. Olbrzymie konsekwencje jakie płyną z jej praktyki opisuję szczegółowo
na Blogu niniejszej strony.
Tutaj przedstawię tylko jej ogólny zarys.
Przygotuj kartkę, długopis i zaczynamy..
-Spisz w punktach pamiętne dla Ciebie wydarzenia z własnego życia, które mogły być lub wiesz że były dla Ciebie trudne lub w jakiś inny sposób znaczące.
– Nadaj każdemu z tych wydarzeń jakiś krótki tytuł, możesz opisać go w dwóch trzech
słowach/skojarzeniach. Może być też sam tytuł, (będziesz wiedział/a o co chodzi).
– Postaraj się aby były to wydarzenia zamknięte w czasie i osadzone w konkrecie.
(Nie piszemy np. kłótnie z żoną czy mężem lub stres w tej czy innej pracy)
Wydarzenia odnosić się powinny do jednorazowej sytuacji którą pamiętasz, nie zaś do uogólnionych zdarzeń czy tez abstrakcji.
Stanowią one unikalne zapisy Twych historii, zawarte w pamięci komórkowej ciała do których mapę właśnie tworzysz.
Nie próbuj skończyć tego zadania dzisiaj. Spróbuj znaleźć 10 takich wspomnień na początek.
W następnych dniach będziesz mógł dopisywać kolejne. (warto nosić przy sobie kartkę i długopis).
Takich zdarzeń możesz namierzyć setki a nawet tysiące (ups!) jeśli wytrwale będziesz wykonywał
ćwiczenie. Początki bywają trudne i istnieje duża szansa że nie będziesz w stanie znaleźć 30.
Ważne abyś każdego dnia starał się dodać chociaż jedno, dwa wydarzenia. Historie same będą do
Ciebie przychodzić. Jeśli jednak wyda się to problematyczne możesz podzielić kartkę na
segmenty tematyczne jak np. Związki i relacje, Prace, Szkoły, Miejsca zamieszkania, Hobby/pasje,
Dzieci, Podróże itp.
Kiedy Twoja lista osiągnie już pewną długość niech to będzie 50 zatytułowanych wydarzeń, można
zabrać się do specyficznej pracy nad nimi. Rozwijam ten temat na blogu. Możesz być pewien że
Twoje wysiłki nie poszły na marne. Lista jest Twoim wstępem do kopalni diamentów..

 

Przewijanie do góry